"Zgodność ciała, umysłu i ducha to czystość"


W tym artykule chciałbym  uzmysłowić czytelnikom i opisać jak ważną rzeczą na ścieżce  rozwoju duchowego,  jest czystość naszego ciała fizycznego, organizmu. Zacznę może od powszechnie dostępnych  rzeczy jakimi są używki, czyli papierosy, alkohol i narkotyki.

Papierosy... wszyscy przecież  wiedzą że, szkodzą zdrowiu, ale ludzie nadal je palą. Dlaczego ?

Duża grupa ludzi pali, bo inni też tak robią, chcą być w grupie, są pod wpływem środowiska, mają mnóstwo wygodnych wymówek i wytłumaczeń, część pali z przyzwyczajenia. Miałem kiedyś  klientkę która twierdziła, że papierosy są dobre i nie przeszkadzają w życiu. Co to tak naprawdę oznacza ? Tacy ludzie o słabej woli i niskiej samoocenie nie potrafią podjąć silnego postanowienia by się uwolnić od  nałogu. Paląc dostarczamy do swoich płuc zanieczyszczenia, które dostają się do nich nawet przez najlepsze filtry, lufki itp.

W wymiarze duchowym oznacza to że nie szanują siebie, swojego zdrowia, może o tym nie pamiętają i jest im z tym dobrze. Gdy ktoś podpowiada jak rzucić tę toksynę zatruwającą nasze ciało fizyczne odpowiedź jest jedna - nie da się ! Tyle milionów ludzi pali i żyje dalej.  Podświadomość  takiej osoby będzie  pilnować ją żeby paliła, przekonana że palenie to samo dobro  (przypominam że podświadomość nie myśli logicznie i skoro taki mamy pogląd  świadomie to odbiera to za dobro) i znajdzie nikotynę. Nawet brak pieniędzy nie będzie dostatecznym powodem do rzucenia palenia - zaczniesz nabijać sobie  lufki maszynką. Jest to jakaś oszczędność i wydaje się, że wcale tak dużo nie wydajemy na używkę. Gdy nie będzie pieniędzy  jesteśmy w stanie zbierać niedopałki by tylko dostarczyć sobie nikotynę. Od  zagorzałych palaczy usłyszymy, że nie wiemy co to palenie, bo my nie paliliśmy !  Ja też kiedyś paliłem papierosy jako młody człowiek, może nie dużo, ale wiem jaki maja smak i działanie.

Więc jak zacząć ?  jak rzucić ?

Przede wszystkim musimy w sobie wytworzyć zrozumienie, że tego już nie chcemy, poczytać artykuły na temat ich szkodliwości, skonfrontować się z prawdą. Powinniśmy znaleźć coś co nam pomoże  przestać palić, np. jakieś zajęcie albo zacząć uprawiać jakiś sport ( ja zapisałem się kiedyś na  Karate wraz z kolegą, a że chcieliśmy uzyskać lepsze wyniki - rzuciliśmy papierosy). Trzeba się dogadać ze swoją podświadomością i przekonać ją że to  nie jest potrzebne, bo nam szkodzi! a więc i jej również. W regresingu opracowano  specjalną sesję na uwalnianie się od tytoniu. Są osoby, które rzucały kilka razy palenie. Mówią wtedy - nie udało się, co mi poradzisz ?

Przede wszystkim takie osoby maja parę osobowości, wahania charakteru, raz są silne a raz słabe, a co za tym się kryje -  nie maja ugruntowanego postanowienia. Nie jest ono wystarczająco silne i jednoznaczne. Pod wpływem innych osób dają się przekonać by zapalić jednego i zaczyna się nowe koło powrotu do palenia. By trwale uwolnić się od czegokolwiek musimy mieć pełne zrozumienie tej sytuacji. Konieczne jest wyrażenie zgody wewnątrz siebie (czyli ustalenie tego ze swoja podświadomością) przebaczenie sobie że nie wyszło nam już  kilka razy i prośba o współpracę i przypomnienie o naszym postanowieniu.  Taka metoda jest  skuteczna w przeciwieństwie do metody tłumiącej, bo naciskając  mocno na podświadomość zakazami i nakazami zastraszymy i zniechęcimy ją.

Dla celów duchowych ważną rzeczą jest by nasz oddech był czysty i głęboki, dodatkowo istnieje jeszcze coś takiego jak wibracje ciała, dokładnie to, wszystko w nas wibruje (to jest energia która pochodzi z naszych czakr). Paląc papierosy zaniżamy te wibracje więc pewnego poziomu w rozwoju ducha nie przejdziemy. Zostało też naukowo zbadane, że jeden wypalony papieros to ok. 20 życia mnej!, ale jak widzimy palacze się i tym nie przejmują.

 

Alkoholizm.

Gdy zaczynamy pić co się dzieje? Przecież pijemy tylko dla towarzystwa, lepszego humoru, rozluźnienia czy zabawy. Kiedyś kolega opowiadał mi, że "na Komedzie(MO)  to trzeba było pić - to był standard, inaczej bym tam nie wytrzymał". "Jeśli wszedłeś pomiędzy wrony, to musisz krakać jak one”.

Kiedyś byłem w takiej sytuacji, że trzeba było krakać, ale nie był bym sobą gdybym nie spróbował się przeciwstawić . Moje stanowcze NIE doprowadziło do tego że, zwolennicy trunków  przekonali się, że naprawdę nie piję. Po jakimś czasie dali mi  święty spokój, choć ciężko im było zrozumieć, że funkcjonuję bez alkoholu. Gdy im powiedziałem moje motto “ Miłość, Radość, Szczęście, Dobroć, Zrozumienie i Przebaczenie “ uśmiali się, a ja pozbyłem się ich natarczywego zachowania.

Uwalnianie od alkoholu  zaczynamy podobnie jak z papierosami od zadania sobie pytania - co takiego naprawdę kryje się za piciem? Otóż są to  Problemy, Kłopoty z którymi nie możemy dać sobie radę, nie potrafimy znaleźć ich  rozwiązania.

Alkohol “otumani ” nas i mamy na jakiś czas spokój, podświadomość została stłumiona  ( tak to ona wyrzuca kolejny problem byśmy coś z nim zrobili), a brak świadomość sytuacji  i zrozumienia pociąga nas z powrotem  do kieliszka i życie płynie dalej. Nie potrafię bawić się bez alkoholu słyszymy. Jak to, zabawa bez wódki, wina czy nawet piwka? - to nie możliwe!. Wszystkiego w życiu trzeba spróbować, mówią, żyje się tylko raz itp.

Tu muszę niestety przypomnieć o reinkarnacji. Osoby które skłaniają się do uciech życia obecnego, to osoby którymi najłatwiej jest sterować, manipulować i kontrolować. Gdy mówię jasno, że nie piję słyszę - jak to abstynent? - to na pewno jakiś były alkoholik itp. Pytam kolegów dlaczego piją,słyszę odpowiedzi- bo tak chcę, bo wszyscy piją, czasami któryś przyzna się, że nie może wytrzymać, nie widzi innego wyjścia, przecież alkohol jest dla ludzi. Kolejny dodaje, że nawet lekarze zalecają lampkę czerwonego wina. Ja jednak skłaniał bym do przemyślenia aspektów pica, bo nie musisz pić w ogóle.  Jest to możliwe!. Ja nie pije i znam mnóstwo ludzi którzy również nie używają alkoholu, a więc jest to możliwe i dla Ciebie ! Kiedyś na przykład pijałem wino. Nie raz. Ale też stwierdziłem, że było to uzależnione od sytuacji, spotkania, wesela, nastroju.

Po co to opisuje ?

Abyś i ty mógł, mogła podnieść sobie samoocenę odnośnie używek i powiedzieć " NIE DZIĘKUJĘ NIE PIJĘ" często to wystarcza. Jak oczyścimy sobie umysł z tego typu rzeczy to i znajomi pijący przestana nas nachodzić i odwiedzać. Myślisz sobie - to będę samotny. NIE ! Zapoznasz nowych, innych wartościowych znajomych mających podobne zainteresowania co Ty, osoby o podobnym duchowym podejściu do życia . Można by wiele pisać o skutkach alkoholizmu, o uszkodzonej wątrobie, różnych zaburzeniach związanych z nadużywaniem alkoholu - zaburzeniach snu, nastroju i osobowości oraz stanach psychicznych jak lęki i depresje, skrócony czas uwagi, problemach z koordynacją czy drżeniem rąk.

Próbując kiedyś alkohol zadałem sobie pytanie - dlaczego Ja PIJĘ ? ...bo inni piją  pomyślałem. Ja nie jestem inni, alkohol mi nie smakuje, nie lubię go i następnego dnia mam kaca i nie mogę normalnie funkcjonować. Decyzja była jednoznaczna zredukować alkohol do zera. Później na zajęciach duchowych dowiedziałem się, że alkohol powoduje nieodwracalne uszkodzenie komórek w mózgu. Komórki w umyśle są nam potrzebne do szerszej i głębszej medytacji, jeśli są otępiałe to nie mamy z nich wielkiego pożytku, a medytacja jest ważną umiejętnością w rozwoju duchowym.


Narkotyki.

To kolejna używka coraz częściej słyszymy o ich chemicznych odmianach, które wręcz potrafią zabić. Przecież od jednego razu nic się nie stanie ! Zapal, zobacz jakie będziesz miał odloty, doznania, ale miałem fajne jazdy słyszymy, “wszystkiego w życiu trzeba spróbować” itp. Po rozmowie z kolegą co tak naprawdę czuł, widział itd. ja mu na to  odpowiadam, że  to samo mam bez alkoholu i narkotyków, dzięki Medytacji. Jak przejdzie pewien proces oczyszczenia to on również będzie mógł tego doznawać. Jego odpowiedz była”e tam ja wole odrazu, po co się męczyć” . Dużo pojawił się ostatnio tez Dopalaczy, to narkotyki złożone, dodają tam marihuanę i inne. To również duże zagrożenie dla umysłu ludzkiego.

 

Jeśli potrafiliśmy sobie poradzić z tymi trzema podstawowymi przeszkodami, a może mój artykuł zainspirował was do spróbowania całkowitego uwolnienia się od nałogów to JESTEM BARDZO RAD ŻE WSTĄPILIŚCIE NA SZERSZĄ ŚCIEŻKĘ ROZWOJU DUCHOWEGO. Być może masz to już za sobą, więc kolejnym etapem oczyszczenia będzie wegetarianizm, weganizm itp.

Zachęcam do poszerzania swoich horyzontów w rozwoju ducha Zbigniew.