Idąc przez życie w każdej chwili dokonujemy mniej lub bardziej świadomych wyborów - również i tych które rozwijają nas wewnętrznie i duchowo.  
Pragnę zainspirować Ciebie jedną z możliwych dróg rozwoju osobistego.

 

Przychodząc na ten świat, każdy z nas ma swoje przeznaczenie, każdy ma swoją ścieżkę którą kroczy oraz swoje schematy czy przekonania według których postępuje i w które wierzy.
Możesz oczywiście trzymać się tego co Ci przekazano w postaci gotowych wierzeń i religii (Katolicyzm, Buddyzm, Mahometanizm czy Hinduizm), lecz czy jesteś do końca przekonany że to co robisz jest zgodne z twoją religią i jej wytycznymi? Czy na pewno potrafisz zadbać o swoją duszę ?
Możesz zacząć kroczyć swoją własną ścieżką rozwoju (co nie wyklucza Twojej dotychczasowej wiary).
Jedną z takich dróg pragnę Ci przybliżyć i polecić tu, na mojej stronie internetowej, na konsultacjach i w mojej szkole.

Własna droga to nic innego jak bycie dobrym, uczynnym, miłym i pomocnym dla innych istot na Ziemi. Pewno sobie myślisz, że przecież takim/taką  jestem, nie ma w tym nic nowego.

Mam mnóstwo znajomych od których słyszę:
- Zbyszek ja jestem dobry !
- Nie kradnę, nie jestem złodziejem czy bandytą
- Nikogo nie zabiłem
- Chodzę do kościoła i czegóż tu więcej chcieć ?
- Może po śmierci pójdę do nieba i będę z Bogiem ?

Ja im odpowiadam - dokąd pójdziesz, chyba do czyśćca najpierw ?! Czyściec to świat Astralny, jeden z siedmiu, które nas otaczają. Tam są istoty które sprawdzą każdy twój uczynek i dokonają podsumowania.
Co wyjdzie? - w 90% mogę Cię zapewnić, że powrócisz na Ziemię w kolejnym wcieleniu.
Następne wcielenie, czyli reinkarnacja? - to nie istnieje, katolicy w to nie wierzą.

Sięgnijmy zatem do historii.
Podstawą wiary katolickiej jest Chrześcijaństwo, a pierwsi chrześcijanie wierzyli w reikarnację!
Tak było. Czy o tym wiedziałeś?
Do 553 roku n.e  istniała wiara w kolejne narodziny, lecz została zmieniona na V Soborze Powszechnym w Konstantynopolu. Wtedy to została odrzucona w całości. Są na to dokumenty.
Praw świata nie można zmienić ustawą - dlatego niemal każdy wróci ponownie do świata fizycznego.

Każdy będzie tu wracał tyle razy, dopóki nie dozna - jak to różne religie określają - tak zwanego Oświecenia, czy bycia zbawionym. Mowa tu o umiejętnościach jakie każdy z nas nabywa, podczas swojego ostatniego życia. Możesz mi nie uwierzyć - i masz do tego prawo. Próbuję Ci podpowiedzieć byś choć przez chwilę się zastanowił/a czy może właśnie obecne wcielenie,  jest tym które pomoże Ci osiągnąć to twoje NIEBO.

Może warto spróbować ?!
Bez względu na to, jak to sobie wyobrażasz, jest to możliwe byś osiągnął to już w tym życiu. Bez świadomego rozwoju Twojej duszy i oczyszczenia umysłu, do Nieba się nie dostaniesz. Dlaczego ?
Bycie dobrym, uczynnym, miłym, kochającym to jedno, ale czy na pewno zawsze Ci to wychodzi?.

Postępujemy w stosunku do innych według swoich przekonań jakie mamy w podświadomości. Istotne jest czy masz je czyste?. Załóżmy że się starasz/starałaś i nawet nauczyłeś/aś się oczyszczasz sobie intencje do wszystkiego. Bardzo dobrze, ale zostaje jeszcze Twoja przeszłość (poprzednie wcielenia). One Cię również trzymają byś się od nich uwolnił/uwolniła (hamują ci dostęp do oświecenia).

Chciałbyś wiedzieć jak to zrobić ?
Możesz to robić przy pomocy medytacji (jest to wyższy stopień, medytowania), a jeszcze skuteczniej, gdy dołożysz do tego sesje regresingu, które pomogą Ci oczyścić Twoją przeszłość, zgromadzoną w podświadomości( tak to właśnie podświadomość i dusza to te dwa czynniki które są nie zniszczalne, wszystko pamiętają-zmieniamy tylko kolejne ciało fizyczne).
Mogę Ci zagwarantować, że to co robisz teraz, ma wpływ na Twoją przyszłość. To nie Papież, Dalajlama, Główny Rabin lub inni ważni ludzie, dokonują oceny Twoich postępowań, zachowań, charakteru, miłości w Tobie i umiejętności przebaczania. Dokonują tego istoty wyższe.
Tu na Ziemi mamy wielu świętych, ale tą świętość nadali im ludzie - przywódcy religijni, specjalne grupy badawcze, które ustaliły świętość tej lub innej osoby. Istoty wyższe w ogóle nie biorą tych ustaleń pod uwagę, gdyż są one oświecone i widzą, kto samemu dokonał oświecenia czy zbawienia.
One są jak lustro, wszystko co tkwi w nas, odbija się w nich. Jeśli nic się nie odbije, to może oznaczać, że jesteśmy czyści.

Co rozumiem przez tą czystość?
- właściwe podejście (bez szkody dla ciebie i innych istot) do wszystkich tematów, które dotyczą nas ludzi, tu na ziemi.
Tematy te to związki z innymi ludźmi, rodzicami, partnerem/mężem/żoną, a nawet z samym sobą (np. może siebie nie akceptujesz lub nie lubisz). To również finanse, sprawy seksu i bezpieczeństwo duchowe. Można mieć furię, transy, fobie, leki, porywające Cię negatywne emocje i tego nie zauważać.
Możesz uważać że to co wymieniłem jest u Ciebie dobre i Cię nie dotyczy.
Gdybyś jednak chciał/a sprawdzić czy któraś z wyżej wymienionych spraw nie przejawia się u Ciebie, lub już ją zauważasz, to najlepszą do tego znaną mi metodą jest sesja regresingu®  (więcej o sesjach w zakładce).
Po sesji regresingu® zaczynasz inaczej rozumieć sytuacje które Ci się wydarzyły oraz zaczynasz nabierać większego zrozumienia wymiaru duchowego w życiu codziennym.

W całym rozwoju duchowym, ważna jest Twoja relacja z własną podświadomością i nadświadomością. Bez pracy nad sobą nigdy nie uda Ci się rozwinąć duchowo, abyś się oświecił/a. Idąc przez życie, warto wybrać taką drogę, aby żyć świadomie i zgodnie z prawami wszechświata i przeznaczenia (tzw. prawa karmy).

Jeśli chcesz podjąć próbę zmiany czy polepszenia swojego obecnego życia to zapraszam Ciebie na konsultację lub sesję regresingu. Mogę Cię nauczyć medytować, poprawić Twoją łączność z pod i nad świadomością, synchronizować twoje pół kule mózgowe, nauczyć podnoszenia Duchowej Samooceny, uświadomić potrzebę umiejętności przebaczania, łagodzenia konfliktów, zadowolenia z życia i radości jego spostrzegania - jeśli tego zechcesz, się uczyć, lub chcesz podwyższyć obecny poziom rozwoju.

Zapraszam.

Zbigniew Brzuszkiewicz.